image_pdfimage_print

W zeszłe wakacje miałem przyjemność testowania ciekawego smartfonu ze średniej półki. Zapraszam do recenzji…

Tak się czasem zdarza, że człowiek nie zawsze ma czas, a potem coś zawsze wychodzi. Dziś wróćmy na chwilę do wakacji 2017, kiedy to w moje ręce wpadł Huawei Nova.

W tym miejscu zatrzymajmy się na chwilę. Dlaczego?

Już wyjaśniam, jako administrator dużej grupy Facebookowej poświęconej telefonii komórkowej, mam pewien ogląd na to, co się dzieje na rynku i muszę powiedzieć, że kilka lat temu posiadanie telefonu Huawei było, delikatnie mówiąc dosyć  niepopularne. Nowe urządzenia tej marki skupowano za niewielkie kwoty, a ci, co chcieli sprzedać, dość długo musieli się z nim ogłaszać, a i tak dostawali, znacznie mniej niż by chcieli. Sytuacja zaczęła się dość diametralnie zmieniać od modelu P7. To jest jeden z tych momentów, kiedy marka dostała dużego impulsu i wyszła z cienia „chińczyka” czyli taniego, kiepskiej jakości sprzętu i stała się Huawei-em. I tak  według mnie ten model pokazał, jaką drogą będzie podążał producent z Shenzhen.

Dziś Huawei jest w wielkiej trójce producentów i wyznacza trendy. W jego portfolio znajdziecie wiele ciekawych urządzeń na każdą kieszeń.

Huawei Nova wygląd.

Przód

Huawei Nova jest naprawdę zgrabnym dobrze leżącym w reku telefonem jego zwarta bryła, bez żadnych dodatków z prezentuje się bardzo elegancko.

Jak widzicie, smartfon bardzo fajnie się prezentuje.

Jednak w dobie najnowszych smarfotnów z wyświetlaczami 18:9 ramki w Novej są sporej wielkości. Co ciekawe jeszcze nie dawno napisałbym, że są cienkie. Jednak pomimo ich wielkości udało się w zgrabnej formie upakować 5-calowy ekran, o rozdzielczości 1920 x 1080. Jasność ekranu jest na tyle duża, że muszę Wam przyznać, że podczas wyjazdu do Łeby robiłem zdjęcia w dużym słońcu i nie było problemu z kadrowaniem, czy szukaniem informacji. Huawei w tym momencie okazał się lepszy od flagowca, którego miałem również ze sobą.

Poniżej ekranu znalazło się miejsce na logotyp. Spójrzmy jednak na górę smartfona.

Tutaj swoje miejsce znalazł po lewej stronie przedni aparat do selfie, po środku głośnik a po prawej czujniki o raz dioda powiadomień (o aparacie przednim i możliwościach napiszę dalej).

Tył

Producent w tym miejscu postawił wysoką poprzeczkę. Ogólnie jakość materiałów, jakie wykorzystano do budowy tego smartfona.

Muszę się przyznać mam słabość do aluminium. Cała obudowa urządzenia jest z niego wykonana poza górną krawędzią gdzie mamy szklaną osłonę aparatu. Skupmy się właśnie na tym miejscu.

Na środku w górnej części, ale w miejscu, gdzie intuicyjnie dotrzemy palcem, pojawił się czytnik linii papilarnych, który błyskawicznie reaguje na pojawienie się palca i niemal natychmiast odblokowuje telefon. Przy samej górnej krawędzi po lewej stronie pojawił się sensor tylnego aparatu oraz dioda doświetlająca.
Przejdźmy zatem do krawędzi.

Krawędzie.

Jak już pisałem powyżej, Huawei Nova posiada aluminiową obudowę także po bokach. Z prawej stronie lekko powyżej środka zostały umiejscowione klawisz włącznika (oraz blokady).

Po lewej mamy szufladkę na kartę sim oraz kartę pamięci lub drugiej karty sim.

Na dolnej krawędzi producent klasycznie umiejscowił port USB-C oraz mikrofon i głośnik.

U góry klasycznie mikrofon oraz złącze mini Jack 3,5 mm (odchodzące już do przeszłości).

Tak prezentuje się z zewnątrz testowany smartfon. Jak widać mimo średniej półki cenowej, nie ma się czego wstydzić, a i może zawstydzić nie jednego flagowca, o czym przekonałem się podczas testów. A teraz chciałby się rzecz:

Pokaż kotku, co masz w środku.

Dowiedzmy się coś więcej, o tym, co ma w środku.

kontynuuj czytanie…

góra <..> wnętrze

1 2 3
Przeczytaj inne:
Mały, wielki przewoźnik czyli Sunrise Festival z WISPOLEM.

Jak co roku od wielu już lat w Kołobrzegu odbywa się Sunrise Festiwal. W tym roku postanowiłem uczestniczyć w nim...

Luxem za złocisza?

Lux Express zaszalał w tym tygodniu - 1500 biletów za przysłowiową złotówkę udostępnił klientom. A skąd i dokąd? Zapraszamy do...

Zamknij