Gdzie Zjeść?Poznań

Poznań na wynos i na miejscu…

China House and Sushi Bar

To pierwszy lokal w Poznaniu, z którego jadłem po przybyciu. Skorzystałem z portalu Pyszne.pl, tak fajnie się reklamują, szkoda, że za reklamą nie idą konkrety. Oczywiście jeszcze przed wyjazdem poczytałem komentarze i wybrałem sobie dwóch dostawców. Zacznijmy od zamówienia. Wchodzimy na stronę, wybieramy, co chcemy zjeść, klikamy zamówienie, płacimy i zonk. Jęzor nam wisi, jesteśmy głodni, a portal radośnie nas informuje, twoje zamówienie zostanie dostarczone za godzinę i czterdzieści pięć minut. Pierwsza myśl chyba nie dożyję, ale ok czekamy cierpliwie. Na szczęście jest poczęstunek od pensjonatu orzeszki, coś słodkiego więc jakoś ujarzmiłem na chwile bestię, która już owinęła wokoło mojego kręgosłupa. Po około 30- 40 minutach dzwoni dostawca. Schodzę, odbieram zamówienie i idę z nim do pokoju.

Na pierwszy ogień poszła zupa pikantno-kwaśna.

Nikon D3300

Nie powiem, nie było szału, ale było zjadliwe. To dobrze zważywszy, że jak ją zacząłem konsumować, była już chłodna. Treściwa i sporo mięsa było. Niestety tutaj mam inne przyzwyczajenia i dla mnie mięso mielone w tym momencie to minus, wolę mięso w kawałkach. Ostrość była ledwo wyczuwalna i lekko kwaśna. Dla mnie jednak mało wyrazista była. Szkoda, bo uwielbiam tę zupę w różnych odmianach. To jedna z moich ulubionych zup. No cóż, musimy wziąć poprawkę, że jak nam dostarczają do domu, możemy sobie ją w mikrofali, czy na kuchence podgrzać i lekko doprawić, ale jeśli jesteśmy w podróży i zamawiamy do pokoju, to mamy nadzieję, że to, co nam podadzą, będzie ok i zjadliwe. Taka też była ta zupa, choć brakowało jej polotu i wykończenia, oraz była letnia, to dało się ja zjeść.

Przejdźmy do dania głównego, czyli wołowina na ostro.

Nikon D3300

No tutaj się rozczarowałem. Po pierwsze ryż bardzo słabej jakości, bez smaku wręcz, odrobinę się zleżał. Samo mięso byłoby ok, gdyby nie nadmiar ciemnego sosu sojowego, który zdominował delikatny smak wołowiny, dodatki warzywne ledwo mało ich było, a szkoda, bo mogły uratować tę potrawę. I najważniejsze jak w menu mamy napisane wołowina na ostro to niech ona będzie, choć odrobinę pikantniejsza, a nie łagodna.

Nikon D3300

Surówka z kapusty było ok, świeża i smaczna, ale reszta dania była taka sobie. Nie mówię, że nie zjadliwa, ale brakowało jej wiele do bycia dobrą, było po prostu taka sobie. Ja wiem, że może jestem wybredny, albo może mam pecha do dostawców, ale to nie tak. Może kiedyś zjem w ich lokalu i okaże się, że mieli gorszy dzień, przygotowując mój posiłek. Taką mam nadzieje. Podsumowując, jadłem lepsze rzeczy.

To by było na tyle o China House and Sushi Bar, idziemy dalej do Tuk Tuk, czyli kuchni tajskiej.

Meta Disco <…> Tuk Tuk 

Podobne Wpisy

Akita Ramen Bar

DJ Czas

Wyspa Uranosa – burgery nr 1 w Warszawie?

DJ Czas

Tokio Tower – Japoński Street Food

DJ Czas
Exit mobile version