Gdzie Zjeść?Poznań

Poznań na wynos i na miejscu…

Tuk Tuk

Ten lokal także wziąłem z bazy danych Pyszne.pl i po przyjeździe poleciła mi go właścicielka pensjonatu. Opinie w necie miał całkiem zachęcające, więc zaryzykowałem i zamówiłem sobie klasyczną zupę tajską, czyli Tom Gha Kai z kurczakiem, pierożki smażone oraz kurczaka słodko kwaśnego z makaronem pszennym smażonym z warzywami. I znów portal postanowił wystawić moją cierpliwość, podając nierealny termin dostawy blisko dwóch godzin, a dostawa była po około 40 minutach. Tutaj jednak był na samym początku zgrzyt. Podczas zamówienia poprosiłemby dostawca, jak będzie pod pensjonatem, zadzwonił i czekał, aż zejdę. Nawet zadzwoniłem do lokalu, by o tym ich po informować. Przyjeżdża kierowca i dzwoni. Super ubieram się i lecę na dół, bez kurtki w swetrze. Widzę auto, nie ma nikogo patrze na recepcji stoi dostawca i czeka. No nie tak się umawialiśmy. Skoro wszedł na recepcje, to równie dobrze mógł leźć na górę i mi przynieść do pokoju. Jednego czego nie trawię, jak niestosowanie się do tego, co było umówione. No i się lekko zdenerwowałem i nastawiłem anty, do tego, co mi przywiózł.

Zacznijmy od … no właśnie od pakowania. Na przykładzie zupy. Pojemniki z zupa i daniem głównym były naprawdę fajnie zapakowane, ale konia z rzędem temu, kto dostanie się do środka, odrywając folie z pojemnika.

Nikon D3300

Ok wiem, czepiam się, ale w domu te pojemniki są bardzo fajne, bo jak nie mamy ochoty zjeść od razu, wrzucamy do lodówki i potem do mikrofali i mamy ciepłe danie, ale w pokoju hotelowym czy pensjonacie? Dobrze, że na wyposażeniu pokoju były sztućce. Poradziłem sobie i dobrałem się do jedzenia. Zupa była bardzo smaczna. Zawierała wszystko, co powinna. Nie mogę jej nic zarzucić, nawet trzymała dobrą temperaturę.

Nikon D3300

Spora ilość mięsa oraz dodatków sprawia, że jeżeli mamy lekki głód i normalny żołądek, nie jak w moim przypadku potwora ssąco-trawiącego to idzie się najeść samą zupą. Ostrość była stonowana i delikatna kwaskowatość doskonale współgrała z całością. Ogólnie bardzo pozytywnie po walce z dostawcą i opakowaniem mnie zaskoczyła. Polecam, jest smaczna.

Pierożki smażone, to był też dobry wybór, choć wolę je gotowane na parze.

Nikon D3300

Ciasto było chrupiące i smaczne, farsz był też całkiem niezły. Do tego sos na bazie chilli nie za ostry, nie za łagodny w sam raz.

Nikon D3300

Idealnie się uzupełniał z farszem, który nie był jak ściśnięta kulka, tylko luźny, aczkolwiek przy formowaniu pierożka na tyle ściśnięty, że nie wylatuje ze środka.

Nikon D3300

To była naprawdę smaczna przekąska i mogę ją wam polecić, ale jest jeden warunek, nie zostawiajcie jej na później, bo straci swój urok i walory smakowe. Najlepsza jest jak, zjecie ja jako pierwszą, kiedy jest chrupiąca i ciepła. Podbudowany pierwszymi dwoma daniami rzuciłem się na danie główne.

Kurczak słodko kwaśny ze smażonym pszennym makronem z warzywami.

Nikon D3300

Nauczony postępowania z zupą (tak czasem szybko potrafię się uczyć), szybko dobrałem się do dania głównego. Po lekcji z China House nie chciałem ryzykować z ryżem, więc zamówiłem zamiast niego. Sam kurczak był smaczny, nie brakowało mu różnych nut smakowych, ale z makaronem się trochę męczyłem. Nie był zły, ale coś mi w nim przeszkadzało, czego nie umiem określić. Czasem każdy z nas ma takie uczucie, że coś mu brakuje, ale nie wie czego i to jest najbardziej drażniące i psujące doznania. Ogólnie jedzenie z Tuk Tuk poza zgrzytami z dostawca było ok. Pierwotnie po tym, jak mnie zdenerwował dostawca, chciałem nie odbierać zamówienia, ale dobrze się stało, bo było smaczne.

Czas na podsumowanie jedzenia w Poznaniu.

China House and Sushi Bar <…> Podsumowanie 

Podobne Wpisy

Krakowski Handelek

DJ Czas

Asia Orchid Kołobrzeg Solna 11 – Orientalnie i smacznie

DJ Czas

Akita Ramen Bar

DJ Czas
Exit mobile version