Image default
Aktualności Planowanie poradniki

Jedziemy na wycieczkę co zabrać ze sobą?

To jest pierwszy poradnikowy wpis na naszej stornie. Pierwsze czym się zajmiemy, to lista rzeczy, które warto zabrać ze sobą na krótki wypad w góry, na Mazury, czy nad morze. Według nas jest to niezbędne minimum, jakie się na przyda, a może uratować nasze życie. Zapraszamy do lektury…

Jako że lubimy zwiedzać i dużo podróżujemy po kraju, to postanowiliśmy napisać parę słów. W naszych plecakach zawsze mamy:

  • naładowany telefon,
  • przenośny powerbank,
  • multitool lub scyzoryk,
  • apteczkę,
  • latarkę,
  • zapałki,
  • pelerynę przeciwdeszczową,
  • ładowarkę sieciową,
  • drugi telefon tzw. pancernik (zwykły telefon, nie smartfon),
  • czekolada oraz napój zawierający cukier,
  • woda mineralna niegazowana,
  • dokument tożsamości.

IMAG0793

To jest absolutne minimum, jakie posiadam w plecaku.

Moje plecaki, jakie używam na wyprawach:

Plecak, który dostałem od Red Bull Polska, jest to mój ulubiony plecak, bardzo pakowny i wygodny. Posiada dwie komory, dwie bardzo wygodne kieszenie na zamek oraz dwie kieszenie siatkowe na napoje. Jest to jeden z tych prezentów, jakie dostałem, z których jest ogromnie zadowolony.

Ponadto plecak posiada usztywnienie, dzięki niemu doskonale przylega do pleców.

IMAG0806

Drugi plecak to rowerowy plecaczek, choć jest niewielkich rozmiarów, ma swoją zaletę, jaką jest kieszeń na worek z wodą. Często z niego korzystam, jak wybieram się w góry.

Plecak ten posiada jedną komorę wewnętrzną, kieszonkę na zamek oraz siatkową. Dodatkowo można go dwukrotnie powiększyć. W dolnej części ma pasek, który można zapiąć wokół pasa, a w nim dwie kieszonki, gdzie jedna jest kieszonką ratunkową i tam powinny znajdować się nasze dane z grupą krwi i numerem telefonu do osoby, z którą należy skontaktować się w razie wypadku.

Plecaki może nie są typowo turystyczne, ale bardzo wygodne i pakowne. Można w nich zmieścić wiele ciekawych.

Teraz co do komunikacji. Jako że jestem osobą, która lubi gadżety, to będzie parę opisów. Teraz większość z nas ma smartfona w kieszeni, ale taki telefon ma swoje zalety i wady. Pierwszą zaletą jest GPS, który pomoże nam wrócić na trasę, gdy się skupimy. Posiada dostęp do internetu i dzięki temu możemy znaleźć informacje, w większości dostępnych teraz smartfonów (i tych flagowych, jak i tych budżetowych) jest aparat fotograficzny (temu zagadnieniu przyjrzymy się w kolejnym tekście). Niestety największą wadą w smartfonach jest ich bateria, która szybko się rozładowuje. To dlatego w plecaku noszę power bank. Ja używam markowego power banku Samsung 11,500 mAh, co pozwala na naładowanie telefonu do pełna nawet trzykrotnie, ale producenci przewidzieli taką okoliczność i wprowadzili różne tryby oszczędzania energii. Ja wiele zdjęć i podróży odbyłem z takim zestawem: Samsung Galaxy S5, tablet Galaxy Tab S 10.5″ oraz z zegarkiem Gear S. Jest to doskonały zestaw podróżnika. Dzięki niemu jesteśmy w kontakcie nie tylko z bliskimi i będziemy w nim (efektywnie używając dostępnych narzędzi i powerbanku) nawet do 5 dni bez kontaktu z cywilizacją (prądem).

 

Dlaczego polecam ten zestaw? Samsung Galaxy S5 jest może modelem już zeszłorocznym, ale ma wielką ogromną zaletą, bo jest wodoodporny. Działa długo na baterii i robi bardzo dobre zdjęcia. Dla ludzi aktywnych nowy telefon Samsunga Galaxy S6 może być za delikatny. Polecam, jeśli macie na tyle możliwości finansowe, zakupić Galaxy S6 Active. Zegarek GearS posiada wbudowany GPS oraz moduł GSM, co czyni go niezależnym urządzeniem do komunikacji zewnętrznej, ponadto stacja dokująco-ładująca posiada własny powerbank, dzięki czemu zegarek działa do 3 dób. Galaxy TabS to bardzo dobry towarzysz podroży, długo trzyma na baterii i robi także dobre zdjęcia. Przy okazji wpisu o zdjęciach pokaże wam inne modele Samsunga oraz urządzenia innych producentów, oraz zdjęcia, jakie wykonują. Wtedy też przybliżę coś więcej o danych modelach.

Ponadto mam przy sobie Samsunga GT-S5610, telefon z 5MPx matrycą, robiący w miarę przyzwoite zdjęcia. Nie jest to smartfon, nie posiada GPS i wielkiego ekranu, więc dzięki temu jego czas pracy na baterii sięga prawie do tygodnia. Jest to telefon awaryjny, w razie braku zasilania w podstawowym sprzęcie.

Teraz ważna informacja jak wydłużyć czas pracy naszych smartfonów:

  • wyłączamy wszelkie pożeracze energii, czyli automatyczną synchronizację z portalami społecznościowymi, GPS, WiFi, oraz Bluetooth
  • ustawiamy czarne tło ekranu (dzięki temu zyskamy nawet do 10% dłuższy czas pracy na baterii)
  • przełączamy smartfon na działanie w sieci GSM, wyłączamy transmisję danych (używamy, kiedy potrzebujemy)
  • przy pełnej naładowanej baterii włączamy tryby oszczędzania energii. Najlepiej te najbardziej oszczędne. Dzięki nim nasz smartfon będzie przechodził w stan głębokiego uśpienia. Jeśli chcemy słuchać muzyki, słuchajmy jej, ale nie więcej niż na 50% głośności.

To, co podałem w tych 4 punktach, to jest ekstremum. Sam mam to przetestowane, dzięki takiemu zabiegowi miałem działający telefon, zanim bateria padła (bez używania power banków) przez 5 dni. Jeśli nie chcemy stracić połączenia ze światem, możemy bez trybów ekstremalnych przeżyć do 3 dni.  Ważne, by powyłączać wspomniane rzeczy i wyczyścić aplikacje działające w tle jak FB, Twitter czy Instagram.

Ja ostatnio także noszę ze sobą monopod do robienia zdjęć (popularnie mówi się na niego selfikijek)

IMAG0829

Urządzenie się to naprawdę przydaje. Do zdjęć nie tylko siebie, ale np. rozległej panoramy, gdy nie mamy miejsca. Poniżej zdjęcie, jakie zrobiłem Samsungiem Galaxy Note Edge.

20150623_161043-01

Nie było jak się położyć do zdjęcia, więc kijek idealnie spełnił swą funkcję.

W plecaku także zawsze noszę jakiś prowiant. W lepszych czasach miałem ze sobą suszoną wołowinę, czekoladę oraz półlitrowy napój zawierający dużą ilość cukru np: Pepsi, Coca Cola czy inne oraz przede wszystkim wodę mineralną niegazowaną. Wystrzegamy się napojów energetycznych, bo one może i podnoszą nam na chwilę energię, ale przy wysiłku zrobią więcej szkody niż pożytku. Miałem taką sytuację i o mało nie przypłaciłem jej życiem. Napoje izotoniczne owszem, ale nie energetyki. Z tak wyposażonym plecakiem mamy szansę przeżyć do kilku dni. Pamiętajmy, żeby zabrać ze sobą także coś innego do jedzenia. I teraz wujek dobra rada radzi: Jak robimy sobie prowiant, korzystajmy z pieczywa ciemnego!!! Ono długo uwalnia energię, miejmy na wszelki wypadek jedną bułkę i kilka kanapek z ciemnego pieczywa. Dobrze jest użyć tłuściejszych rzeczy jak sery czy wędliny. Wszelkie warzywa lepiej trzymać w całości w twardym, plastikowym opakowaniu niż wkładać pokrojone do kanapek. Dzięki temu unikniemy bałaganu i sflaczałych kanapek. Dobrze mieć ze sobą jakiś metalowy kubek, dzięki niemu, gdy zabraknie nam wody, możemy sobie w nim zagotować wodę niebutelkowaną. Dlaczego zagotować? Dzięki temu pozbędziemy się bakterii i pasożytów, które mogą być w wodzie. Pamiętaj, ze źródełek i oczek wodnych mogą korzystać także dzikie zwierzęta.

Podczas wycieczek pamiętajmy, aby mieć przy sobie kartkę z danymi i informacjami o chorobach, np. cukrzycy, astmie oraz jaką mamy grupę krwi czy z kim się w razie wypadku mają ratownicy skontaktować. Miejmy zapisane także ważne numery takie jak.

 – ogólnopolski numer alarmowy 112

– pogotowie ratunkowe 999

– straż pożarna 998

– policja 997

– Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe 985 lub 601 100 300

– Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe 985 lub 601 100 300

– Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe 601 100 100

Powyższe numery to są ratunkowe, obyście nie musieli z nich korzystać, ale warto je mieć ze sobą.

Pamiętajcie także o tym, że  w górach nie ma żartów. Nawet w tych niskich potrzeba odpowiedniego obuwia i stroju, więc jeśli idziecie gdzieś dalej, miejcie w plecaku ubranie na zmianę, odpowiednią ilość prowiantu oraz trochę gotówki, rozłożonej w kilku miejscach. Jeśli boicie się o swoje karty kredytowe, nie bierzcie ich ze sobą. W kilku bankach między innymi w BZWBK czy PEKAO można kupić kartę Prepaid, dzięki której można zapłacić do 500 zł dziennie, jednak pamiętajcie, aby ją doładować przed wyjazdem. Koszt takiej karty to około 20 zł. Jak ją zgubicie, czy ją ktoś ukradnie, nikt Wam konta nie wyczyści do zera i nie narobi długów.

Tyle porad dobrego wujka Stanisława. Tak naprawdę każdy ma jakieś swoje doświadczenia. Napiszcie w komentarzach poniżej artykułu swoje rady. Dzięki temu będzie można zrobić „ekwipunek doskonały”.

Pozdrawiamy serdecznie i życzymy bezpiecznych wypadów oraz wycieczek.

Stanisław | Okazje Podróżnika

Podobne Wpisy

Wakacje 2017 – przewoźnicy kolejowi

Okazje Podróżnika

Ekspres Intercity Premium czyli Pendolino

DJ Czas

Krynica Zdrój <> Ustka nasza relacja z inauguracyjnego kursu

DJ Czas
Przeczytaj inne:
Jak kupić bilety LEO Express

Pierwszy z wpisów poradnikowych. Zapraszamy do zapoznania się jak kupić bilety LEO Express...

Nowe linie PKS Polonus

Polonus jest jednym z naprawdę nielicznych przykładów dawnych PKS-ów, że można się utrzymać na rynku i rozwijać. Dziś wpadła do...

Zamknij