Image default
Gdzie Zjeść?Nowy Sącz

Nowy Sącz dobre jedzenie – sushi

Galeria Sushi

W tym samym miesiącu co startowało O Kamisushi, wystartował kolejny sushi bar. Galeria Sushi, bo o nim mowa powstał przy ulicy Wałowej 1 w Nowym Sączu. Jest to przecznica ulicy Jagielońskiej będącej bardzo ruchliwym reprezentacyjnym deptakiem, prowadzącym na Nowosądecki rynek. Nie powiem, lokalizacja jest dobra i może dać szansę na przeżycie lokalu, ale…

Zacznijmy od wyglądu. Lokal posiada naprawdę duże witryny i można podziwiać go prosto z ulicy nie tak jak O- Kamisushi,, do którego musimy zejść, czy Q Sushi, które mieści się na wysokim parterze w starej kamienicy, czyli mamy parę schodków do przejścia. Tutaj plus dla lokalu, gdyż osoby poruszające się na wózku bez problemu mogą wjechać do lokalu i zjeść na miejscu, nie są skazane na dostawę. Więc za to duży plus.
Sam lokal jest bardzo ciekawie urządzony.

Lokal jest bardzo jasny, mimo że dominuje tu biel, nie czujemy się jak w szpitalu czy laboratorium. Wykorzystanie mchów i porostów dało bardzo ciekawy efekt, a na ten widok po prostu oszalałem.

Te grzybki rosnące na gałęzi wśród mchów, aż wołają człowieka, by przyszedł, położył się i odpoczął, ale to nie jest łąka, a ściana. Takich wstawek jest więcej nawet na suficie.

Lokal robi naprawdę wrażenie, dużo miejsca przestrzeni i ciekawych dodatków.

Tylko jak karmią? No cóż, zjadłem tutaj rolkę z łososiem.

Cztery kawałeczki uramaka z łososiem. Składniki świeże, ale wykonanie…

Fatalne. Tane zbyt grubo pokrojone, a składników wewnątrz rolki jak na lekarstwo, za to ryżu pod dostatkiem. Niestety proporcje są inne i można było to zrobić inaczej. Nie mam nic przeciwko amatorom (bo tak odbieram otwarcie tego lokalu, że załoga była amatorska), ale tak się nie robi. Mniej ryżu inne składniki w środku i klient będzie zadowolony, cieniej pokrojona ryba (nie ze skąpstwa, ale by łatwiej było ją pogryźć). Tak grubo pokrojona ryba bardziej pasuje do Sashimi niż do sushi. Ok przejdźmy do tempury.

Tutaj było ok, ale brakowało mi czegoś. Już wiem sosu delikatnego sosu na bazie sosu sojowego, kombu i kilku innych składników, który dopełniał smak krewetki w tempurze. Dodatek w postaci sera pleśniowego mi się spodobał takie nieco inne doznania. Tutaj było lepiej niż sushi. Na koniec poczęstowano mnie ciastem.

I teraz mówię, całkiem serio ciasto było najlepsze, co zjadłem w tym lokalu. Naprawdę nie spodziewałem się, że wywrze na mnie takie wrażenie. No cóż, ale to jest sushi bar nie cukiernia. Mam nadzieję, że ekipa się dotrze i ktoś ich pokieruje, w jakim kierunku iść. Pamiętam, jak ruszała konkurencja i jaką drogę pokonali. Myślę jednak, że w przypadku Galerii Sushi są na jej początku. Nie dyskwalifikuje to jednak lokalu, każdy kiedyś z nas zaczynał. Używają świeżych produktów. Jednak na otwarciu lokalu zrobili coś, czego nie wolno robić.

Poczęstunek, który stał kilka godzin według mnie w cieple. To niestety może się skończyć dla klienta bardzo kiepsko. Takich rzeczy się nie robi. Jak już chcieliśmy zrobić poczęstunek to robimy go cały czas na świeżo, nie zostawiamy go tak jak tutaj. Za to gruby minus.

O Kamisushi <…> Podsumowanie

Podobne Wpisy

Wspieram Gastro 2020 – zamawiam na wynos Kraków

DJ Czas

Evil Steak House Gdańsk – czy to numer 1 wśród trójmiejskich steków?

DJ Czas

Gdzie zjeść w Krakowie

DJ Czas