Image default
Aktualności Busy Testy Redakcyjne

Don Vito podróżnik …

Wnętrze

Przestrzeń pasażerka

Testowy egzemplarz był w wersji osobowej Tourer, wyposażony w osiem miejsc siedzących. Układ siedzeń wyglądał następująco 2+3+3, czyli kierowca i pasażer posiadali osobne fotele, a pasażerowie z tyłu siedzieli na trzy miejscowej kanapie. Kanapa ta była z przodu podzielona w stosunku 2/3 i 1/3

Tak samo ostatni rząd siedzeń został podzielony. Dzięki takiemu podziałowi pasażerowie mogą wygodnie zająć miejsce na tylnej kanapie, a w razie potrzeby możemy zwiększyć przestrzeń bagażową. Jest to naprawdę fajnie przemyślana sprawa. Pasażerowi środkowe rzędu foteli zostali wyposażeni w podłokietniki. Dzięki temu podczas nawet długi podróży możemy zająć wygodną pozycję.

Zatrzymajmy się jeszcze przy fotelach to każdy z pasażerów może sobie wyregulować kąt nachylenia oparcia

Producent także zadbał o przewożenie najmłodszych pasażerów. Z myślą o nich możemy zamontować do 4 fotelików z mocowaniem isofix.

 

Kabina pasażerska jest wyposażona w boczne nawiewy, tak by każdy rząd miał odpowiednią wentylację. Skoro jesteśmy przy wentylacji, to prezentowane Vito było wyposażone w trój strefową klimatyzację. Miałem okazję doskonale sprawdzić podczas wyjazdu, jak się ona sprawuje. I nie mogę się do niczego przyczepić. Pasażerowie (rodzina), którzy siedzieli z tyłu, mieli przez cała podróż komfortową temperaturę.

Wspomniałem na poprzedniej stornie o klapie bagażnika. W testowym modelu jest to pojedyncze drzwi unoszone do góry. Takie rozwiązanie ma swoje zalety, ale ma jedną wadę. Klapa bagażnika jest długa i dzięki temu podczas załadunku bagaży w ciasnych miejscach możemy jej nie otworzyć całkowicie i mamy utrudnione zadanie. Plusem jest to, że np pod czas wyprawy jak pada deszcz, możemy się pod nią schronić. Muszę tutaj wspomnieć o jednej ciekawej rzeczy, jaką można zamówić dodatkowo to ostatni rząd siedzeń może być rozkładanym łóżkiem. Tak jak w Marcopolo możemy zamówić rozkładane łóżko.

Niestety nie wiem, jak to wygląda w wersji Vito Tourer.

Przejdźmy do kokpitu kierowcy.

Zarówno kierowca, jak i pasażer mogą naprawdę wygodnie podróżować. Oba fotele są wyposażone regulowane podłokietniki oraz pełną regulację wraz z wypełnieniem odcinka lędźwiowego kręgosłupa

Sam kokpit dosyć prosty z kilkoma schowkami, w tym jeden zamykany, gdzie mieścił się moduł od nawigacji. Na podszybiu do naszej dyspozycji mamy trzy schowki, które niestety podczas pełnego słońca niespecjalnie ułatwiają prowadzenie samochodu, gdyż pozostawione w nich rzeczy odbijały się w przedniej szybie

Brakowało mi tutaj schowków i uchwytów z Marcopolo dokładnie tych na zdjęciu poniżej

Schowki w drzwiach spełniały swoje zadanie i są naprawdę pojemne

Skoro jesteśmy przy drzwiach, możemy przejść do klawiszologii. Kierowca pod ręką w drzwiach ma centrum sterowania zamkiem centralnym, podgrzewanie fotela, sterowanie ustawianiem lusterek, oraz ich składaniem, oraz panel od szyb wraz z blokadą tylnych okien (moim zdaniem zbędna, ponieważ tylne okna są tylko uchylne delikatnie) Zaraz przy drzwiach po lewej stronie mamy szereg przycisków, które nie są szczególnie ważne podczas jazdy i niemusza być pod ręką.

Mamy tutaj od góry  od lewej:

  • wyłącznik wspomagania parkowania,
  • włącznik systemu pomagającego przy zjeżdżaniu ze stromego podjazdu,
  • włącznik asystenta pasa ruchu,
  • włącznik świateł przeciwmgłowych,
  • pokrętło świateł ustawione na auto w lewo mamy światła pozycyjne obie strony, tylko lewa, tylko prawa, w prawo mamy włącznik świateł mijania.

Po lewej stronie kierownicy mamy dwie dźwignie. Pierwsza jest dźwignią kierunkowskazów, włączania świateł drogowych, oraz zawiera sterownie wycieraczkami, oraz spryskiwaczami. Jak widać, używałem pełnej automatyki, zarówno świateł, jak i czujnik deszczu był w pozycji automatycznej.

Druga to tempomat, który można przełączyć i zastosować jako ogranicznik prędkości. Niestety Vito nie posiadało aktywnego adaptacyjnego tempomatu, co dla mnie było minusem.

Ponadto widać tutaj na zdjęciu łopatkę do zmiany biegów. Nasz pojazd był wyposażony w automatyczną skrzynię biegów, ale o jej sterowaniu za chwilę. Przejdźmy do widoku kierownicy

Mercedes wie jak robić wygodne i ergonomiczne kierownice. Zanim opisze przyciski, muszę wam wspomnieć o tym, że kierownicę możemy sobie dowolnie wyregulować w zakresie góra dół i przód tył. Dzięki temu możemy optymalnie dobrać pozycję kierownicy, by nie męczyła nas podróż. Ok teraz przyciski. Pod lewym kciukiem mamy przyciski, którymi sterujemy wyświetlaczem komputera pokładowego, jego funkcjami, oraz radiem. Po prawej stronie mamy sterowanie zestawem głośnomówiącym oraz dźwiękiem radia. Jest też przycisk do asystenta głosowego, który jak na tę chwilę nie działa z językiem polskim. Pod naszymi palcami mamy łopatki od zmiany biegów.

Po prawej stornie kierownicy z tyłu mamy także manetkę od sterowania siedmiostopniową skrzynią biegów. Wrzucanie biegu wstecznego następowało poprzez podniesienie manetki do góry, w dół wrzucamy biegi do przodu. Trybem pracy skrzyni biegów sterujemy przyciskiem ze środkowej konsoli

Jest to górny przycisk po pierwszy po lewej. Tutaj mamy do wyboru trzy tryby pracy skrzyni biegów Comfort, Eco oraz Manual. W trybie Comfort skrzynia cały czas analizuje nasz styl jazdy i do niego dostosowuje pracę i szybkość zmiany biegów. Eco pomaga w redukcji spalanego paliwa. Manual pozwala nam poczuć się jak z klasyczną skrzynią biegów, tyle że tutaj możemy w pełni wykorzystać łopatki do zmiany biegów.

Kolejno od lewej mamy wyłącznik ESP (raczej jego zmniejszenie czułości), światła awaryjne, włącznik systemu start/stop wyłączającego silnik na światłach.

Powyżej na środkowej konsoli mamy radio z nawigacją

Poniżej radia mamy panel sterowania klimatyzacją

Skoro jesteśmy przy środkowej konsoli to po bokach mamy dwa schowki po lewej stronie w schowku mamy wejście USB oraz aux

Przy podłodze pośrodku mamy gniazdko 12 V w sumie tych gniazdek w samochodzie mamy cztery jedno z przodu dwa w kabinie pasażerskiej

oraz jedno w bagażniku. Za dźwięk w samochodzie odpowiadał system składający się z czterech głośników i subwoofera. Cała kabina jest bardzo dobrze nagłośniona, choć nie jest to sprzęt typu hi-end, ale przyzwoicie grający i niemeczący.

Tak prezentuje się wnętrze Vito.

Zapraszam więc na podsumowanie testu…

wygląd zewnętrzny <..> podsumowanie

Podobne Wpisy

Rok 2015 rokiem przełomowym w transporcie zbiorowym?

DJ Czas

Nasz test Midia InkBook 8

DJ Czas

Sprintair Radom-Wrocław relacja z lotu

Okazje Podróżnika