Image default
AktualnościInterPodróże TestoweTesty Redakcyjne

Łeba – plaża, wydmy, jeziora

Powrót do Krakowa.

Jak już pisałem, z Łeby wyruszyliśmy punktualnie o 21:00. Pierwszy przystanek po drodze to Choczewo o 21:35 gdzie docieramy kilka minut przed odjazdem. Kilka osób czekało na nasz przyjazd. Szybko i bez problemowo zajęli miejsca w autokarze.

foto by Panasonic Lumix GH3

Humory dopisują, a my ruszamy do Wierzchucino. Gdzie meldujemy się również punktualnie. Kolejno jeszcze Karwia  Tutaj na zatrzymaliśmy się dwa razy, na starym przystanku gdzie ludzie z przyzwyczajenia jeszcze czekają.

foto by Panasonic Lumix GH3
foto by Panasonic Lumix GH3

Oraz w centrum

foto by Panasonic Lumix GH3

Jeszcze Jastrzębia Góra i Władysławowo.

foto by Panasonic Lumix GH3

Tutaj niestety kilku pasażerów zrobiło nerwową atmosferę. Jak znam życie, na pewno napisali pełnego ciepłych słów maila do przewoźnika. Prawda jest taka, że jeśli kupujemy bilety czy to wcześniej, czy na ostatnią chwilę, a miejsca nie są numerowane, to nie możemy mieć pretensji, że ludzie zajmują miejsca na wcześniejszych przystankach. Zamiast robić awantury i wpływać na ogólną atmosferę, można zapytać, czy ktoś się nie przesiądzie. Tak moi drodzy czytelnicy uśmiechem i słowem proszę, można więcej uzyskać, niż awanturując się i ciskając.

foto by Panasonic Lumix GH3

Jeszcze ostatnie zdjęcie we Władysławowie (w tym czasie Michał wydał poczęstunek od firmy) i możemy ruszać.

No dobra to było przed ostatnie zdjęcie nad morzem. Ostatnie wykonałem w miejscu, gdzie zrobione było pierwsze nad morzem. Czyli na parkingu z widokiem na zatokę Pucką. Księżyc w pełni pięknie nam za pozował.

foto by Panasonic Lumix GH3

Przed nami całonocna jazda. Jak większość pasażerów ułożyłem się wygodnie i zasnąłem. Tak naprawdę zwykle w czasie powrotu dłużej śpię i nie budzę się tak często, jak jadąc w przeciwną stronę. Nie powiem, znów się wyspałem lepiej niż w domu i zaczynam się zastanawiać czy nie kupić sobie foteli od Setry, czy autobusu.

Około godziny 5 rano z lekkim opóźnieniem dotarliśmy do Katowic.

foto by Panasonic Lumix GH3

Jak na razie jest to jeden z najbrzydszych dworców autobusowych w Polsce. Choć nie jestem pewien czy aby na pewno.

foto by Panasonic Lumix GH3
foto by Panasonic Lumix GH3

Pasażerowie, którzy jechali do Katowic, opuścili już autobus, a my ruszyliśmy do Krakowa, gdzie dotarliśmy około godziny 7 rano.

foto by Panasonic Lumix GH3

Podsumowanie

Podróż przebiegła komfortowo i szybko. Jak zwykle mam szczęście do kierowców i znów mi się trafiła fajna ekipa, z którą można konie kraść. Jedyny mankament to tak jak pisałem w relacji z Mielna brak toalety (tutaj przewoźnik robi przystanki, jak jest tylko potrzeba nawet co chwilę), oraz brak gniazdek. W rozmowach, z przewoźnikiem, będę go dalej namawiał na choćby zabudowę gniazdek. Co do toalety to autobusy kursują poza sezonem na krótkich trasach, więc można się bez niej obejść, dzięki temu mam dodatkowe miejsca dla pasażerów (to z punktu przewoźnika liniowego na krótkich odcinkach jest ważne). Myślę, że jeśli w ofercie pojawią się stałe, a nie sezonowe połączenia dalekobieżne, pojawią się także autokary z toaletą.

Ogólnie powiem, że jeśli stoimy przed wyborem czy jechać z Katowic, czy Krakowa do Łeby, czy Mielna pociągiem lub autobusem, to jeśli powiem tak na tę chwilę i długo jeszcze autobus będzie lepszym wyborem, bardziej komfortowym i przyjaznym.

Łeba od ostatniej mojej wizyty bardzo się zmieniła. Dalej jest tym magicznym miejscem, gdzie, spędzałem wakacje, jak byłem sporo młodszy. 20 lat od pierwszego pobytu, a pewne miejsca bez zmian.

Mogę Wam polecić z ręką na sercu pokoje gościnne u Bogny przy ulicy Topolowej 7. Przyjazna atmosfera i wygodnie urządzone pokoje z łazienkami. Zadbane i jak warunki Łeby niedrogie. Tutaj naładujecie akumulatory. Nie daleko na plażę i do centrum, ale z dala od zgiełku.

Skoro jesteśmy przy wspomnieniach, to muszę Wam się przyznać, że zapamiętałem Łebę jako bardziej zaludnioną turystami. Dzisiejsza Łeba jakby trochę zapomniana, trochę mniej popularna. Pamiętam, kiedy w 1997 roku Łeba biła się z Ustką o miano Letniej Stolicy Polski, dziś niestety czar prysł i Łeba stała się jakby mniej seksi. Dla mnie na zawsze pozostanie w sercu, bo spędziłem tutaj wiele niezapomnianych chwil, do których wracam pamięcią, jak jest mi źle.

Serdecznie polecam Wam wybranie się do Łeby jak nie w tym roku to w przyszłym, a jak już się wybierzecie, to polecam Intera jako przewoźnika. Przekonajcie się sami, o tym, co Wam napisałem tutaj i we wpisie Następny przystanek Bałtyk. Bilety kupicie wygodnie w kasach dworca oraz na stronie www.bileteria-online.pl.

Polecam także polubić fan page Intera, gdzie złapiecie tańsze bilety i promocje.

Zdjęcia we wpisie zostały zrobione za pomocą

  • aparat Panasonic Lumix GH3
  • smartfon Huawei Nova

 

Pozdrawiam i zapraszam na pokład autobusów Intera i do Łeby
Stanisław | Okazje Podróżnika.

Podobne Wpisy

DJ Czas

Mamy juz ponad 1000 fanów na FB

DJ Czas

Następny przystanek Bałtyk, czyli…

DJ Czas