image_pdfimage_print

W dniach 4 – 7 listopada gościłem na Dolnym Śląsku. Wizyta moja była związana z otwarciem Dworca Wrocław. W poprzednim wpisie była relacja z otwarcia, w tym oprowadzę Was i opowiem coś więcej o tym dworcu. Zapraszam do lektury…

Pamiętam czasy, kiedy jednym z pierwszych kursów Linkbus zawitałem na starym dworcu PKS we Wrocławiu. Przyznam się Wam, wtedy zrobił na mnie ogromne wrażenie. Wielki dworzec i mnóstwo ludzi po nim przemieszczających się oraz mnóstwo przewoźników z całej Polski. Minęło sporo czasu, dworzec popadał w coraz gorszy stan i już tak nie tętnił życiem, jak kiedyś.

źródło Google Maps widok z czerwca 2011 roku Street View

źródło Google Maps widok z czerwca 2011 roku Street View

W kwietniu 2015 roku został zamknięty i rozpoczęła się budowa galerii handlowej, a cały ruch pasażerski został przeniesiony na dworzec tymczasowy.

Przez ponad 2 lata ten dworzec spisywał się całkiem nieźle, ale miała swoje mankamenty, jak brak miejsc, gdzie można usiąść, poczekać na autobus, a w zimie się ogrzać. Podobno były poczekalnie, ale ja ich nie znalazłem niestety. Najgorzej było nad ranem, kiedy zwykle zjeżdżały się kursy międzynarodowe. Zajmowały one praktycznie 3/4 dworca, więc kursy dalekobieżne miały problem. Choć z biegiem czasu udało się to ucywilizować.

Spis Treści

 

Wstęp

Nadszedł rok 2017 koniec września, kiedy to na moją skrzynkę mailową wpłynęło zaproszenia na otwarcie nowego dworca. Zanim ono nadeszło, wiele czytałem na ten temat, miałem wiele obaw związanych z jego budową.

Myślę sobie, ok pojadę, zobaczę, sprawdzę, jak się spisuje. Nie wiele myśląc, potwierdziłem swój udział i zacząłem szukać połączenia. Mój wybór padł na NeoBusa. Zakupiłem bilety na 4 listopada, by przy okazji odwiedzić rodzinę.

Nadszedł 4 listopada. Wstałem o 5 rano, zrobiłem co miałem zrobić w pracy i wyruszyłem do Krakowa.

O godzinie 14:35 przyjechał mój autobus do Wrocławia.

Był lekko opóźniony, ale sprawnie i szybko poszła rotacja pasażerów.

Ruszyliśmy 2 minuty po czasie. Co można powiedzieć, że w piątek byłoby niemożliwe w Krakowie z powodu korków. Kolejny przystanek to Balice, tu już wszystko poszło zgodnie z planem, zdążyłem nawet zrobić zdjęcie.

Po około 4 godzinach  i jeszcze jednym przystanku w Katowicach zameldowaliśmy się we Wrocławiu, na dworcu tymczasowym. Dla mnie to był przed ostatni wjazd na ten dworzec, dlaczego dowiecie się dalszej części wpisu.

Zanim ruszyłem w drogę chwila na rozprostowanie nóg i na ostatnie zdjęcie na płycie dworca tymczasowego.

Po chwili odpoczynku ruszyłem w kierunku galerii Wroclavia, gdzie mieści się nowy dworzec.

Stanąłem naprzeciw wejścia i tak po lewej stronie macie wejście do głównego tunelu dworca kolejowego Wrocław Główny, a po prawej macie wejście do Galerii oraz na dworzec autobusowy.

Jeszcze tylko przywitać się z krasnalem dworcowym i w drogę do Obornik Śląskich.

Niedziela minęła za szybko. Poniedziałek rano trzeba się pakować i do roboty. Wsiadłem więc w poranny pociąg Kolei Dolnośląskich (notabene będzie wpis o nich niebawem i test nowego Impulsa). 

Półgodziny jazdy, naprawdę w ekspresowym tempie i jestem na rogatkach Wrocławia.

Na stacji we Wrocławiu byłem punktualnie około godziny 10.

Dałem znać Mamie za kierownicą autobusu i udałem się w jej kierunku na pogawędkę (Tak będzie przy najbliższej okazji wywiad z nią i jej pasji do autobusów).

Swoją drogą polecam Waszej uwadze jej profil Facebookowy.

Nie powiem, dzień we Wrocławiu w oczekiwaniu na otwarcie spędziłem naprawdę przyjemnie. Powoli dobiegła godzina otwarcia, więc stawiłem się przed wejściem na Dworzec Wrocław.

Wpuszczono nas dopiero o 15:45 tak, jak było umówione w programie. Relację z otwarcia znajdziecie tutaj -> Otwarcie Dworca Wrocław.

Nie będę tutaj pisał o ceremonii otwarcia, skupmy się na dworcu. Zapraszam na kolejną stronę, gdzie zobaczycie cały dworzec.

góra <..>Dworzec Wrocław

1 2 3 4
Przeczytaj inne:
Z Ustki do Zakopanego – czyli nasz test A.D. Euro Trans

Firmę A.D. EuroTrans znam od dłuższego czasu. Jeździłem z nimi wielokrotnie. Tym razem postanowiłem się podzielić wrażeniami z przejazdu na...

Katowice pełne smaku

Jako dobrze wiecie prowadzę także stronę o jedzeniu. Moje podróże składają się ze zwiedzania, oglądania i smakowania. Do Katowic mam...

Zamknij