image_pdfimage_print

relacja z wyprawy nad morze nowym połączeniem Voyagera. Zapraszam do lektury…

Jak dobrze wiecie, w tym roku Voyager uruchomił dwa nowe połączenia dalekobieżne:

Dołączyły one do istniejącego już od ponad roku połączenia Krynica-Zdrój <> Kołobrzeg, które to okazało się strzałem w dziesiątkę. Miałem przyjemność podróżowania pierwszymi kursami zarówno do Ustki, jak i Kołobrzegu. Dziś przyszła kolej na kolejne połączenie. No to zaczynamy.

Kierunek Gorlice

W niedziele 23 lipca wstałem jak zwykle o 7:30 i ruszyłem w codzienną trasę po okolicy. Muszę przyznać, że nawet sprawnie mi to poszło jak nigdy i w domu byłem około 9 rano. Przebrałem się i ruszyłem w stronę Gorlic.

Pierwsze kroki zawiodły mnie na rynek w Krościenku nad Dunajcem, gdzie podczas oczekiwania na autobus do Nowego Sącza zastałem taki widok na rynku.

foto by LG G6

Po chwili jednak nadjechał PKS Polonus do Warszawy i nim udałem się do Nowego Sącza. Muszę przyznać, ucieszyłem się, że udało mi się zdążyć na to połączenie.

foto by LG G6

Po krótkiej chwili ruszyliśmy w kierunku Sącza. Usiadłem wygodnie i delektowałem się przyjemnym chłodem (jest to jedno z nielicznych połączeń do Sącza klimatyzowanym autobusem) Po około 50 minutach dotarłem na płytę Nowosądeckiego dworca.

foto by LG G6

Upał rósł z godziny na godzinę ja niestety z racji wakacji i niedzieli (zwykle ten dworzec około godziny 11 jest pełen autobusów i pasażerów) delektowałem się widokami przejeżdżających autobusów.

foto by LG G6

Patrząc na temperaturę wyświetlaną na zegarze, chciałem wsiąść do pierwszego z brzegu autobusu i jechać przed siebie.

foto by LG G6

o 12:45 podjechał autobus do Gorlic i wsiadając do niego, odetchnąłem z ulgą, bo już bałem się, że nie zdążę na połączenie Gorlice <> Kołobrzeg. Nie sądziłem, że w wakacje trafię na tak dużą lukę w rozkładnie pomiędzy Nowym Sączem a Gorlicami, ale udało się, jadę już do Gorlic.

foto by LG G6

Przyznam się, że choć początek dnia dał mi w kość, to potem cały czas miałem naprawdę szczęście. Najpierw udało mi się klimatyzowanym autobusem dotrzeć do Nowego Sącza, moje oczekiwanie na połączenie do Gorlic wynagrodził mi los panem Staszkiem. Od dawna nie miałem tak fajnego kierowcy, jadąc autobusem. wesoły sympatyczny i z poczuciem humoru i kolejny odcinek drogi nawet nie wiem, kiedy mi minął. Około godziny 13:45 dotarliśmy na Gorlicki Dworzec Autobusowy.

Góra <> Ruszamy w drogę…

1 2 3 4
Przeczytaj inne:
Monitoring osobisty czyli kilka słów o kamerkach

W moje ręce wpadły ostatnio dwie kamerki firmy Transcend. Pierwsza to kamera osobista, a druga rejestrator samochodowy. Zapraszam do lektury...

NeoBus Polska – czyli porzuć samochód…

i wyrusz w Bieszczady. Zapraszamy do zapoznania się z podkarpackim przewoźnikiem z Niebylca...

Zamknij