image_pdfimage_print

Ostatnia wizyta w Warszawie była dla mnie dosyć gorzką pigułką. Jako człowiek, który ma szczególny sentyment do kolei, powrót do domu odbył się autobusem. Zobaczmy, dlaczego tak się stało…

Odkąd sięgam pamięcią, kolej była bardzo ważna w moim życiu. Pamiętam, jak byłem bardzo małym dzieckiem, mieszkałem w Krakowie na osiedlu Nad Potokiem niedaleko stacji kolejowej Kraków Prokocim. Tam wraz z rodzicami częściej do centrum jeździłem pociągiem niż autobusem. Dwa przystanki i byłem na dworcu Kraków Główny. To były czasy, kiedy z Wieliczki można było dojechać do Katowic i dalej. Lata biegły, a ja, pomimo że mieszkam coraz dalej od torów kolejowych, stale mam sentyment do polskich kolei.

Jakby tak policzyć to w pociągach spędziłem ponad 3 lata życia. To kawał drogi. Pierwotnie głównie na trasie Kraków <> Mysłowice, by docierać do dziadków w Sosnowcu, potem do Częstochowy. Jak już wydoroślałem, to praktycznie po całej Polsce mnie nosiło.

Nawet dziś jak mam okazje to wybieram pociąg, z czystego sentymentu. Przypomnę Wam mój tekst o bilecie Turystycznym PolRegio -> Majówka na kolei. 

Zacznijmy nasze porównanie kolej vs autobus:

Zacznijmy od taboru.

góra <..> tabor

1 2 3 4
Przeczytaj inne:
Przewozy Regionalne rozwijają ofertę InterREGIO o cafeREGIO

Nowe wagony jeżdżą w składach InterRegio "Mewa" i "Matejko" 

Promocja dla dwojga do Polskiego Busa

Zaczyna się luty kiedy ferie trwają w najlepsze, to doskonały czas by wybrać się w góry. Polski Bus zaprasza Was...

Zamknij